a fascynacja surowcami zamieniła się w kolekcję zapachów.
Takich, które przynoszą ukojenie i pomagają odnaleźć siebie w codziennych rytuałach.
W 2015 roku, w Londynie, zafascynowałam się wysokiej jakości surowcami roślinnymi. Tam miałam szczęście uczyć się od najlepszych, m. in. Tisseranda, Neals Yard Remedies, Mandy Aftel (USA), a w Polsce znalazłam Inez Herbiness.
Dzięki tym doświadczeniom mam teraz „bogatszy” nos i rozpoznaję prawdziwe olejki od syntetyków. Dowiedziałam się, że moją bramą do poznania siebie jest czucie.
Tworzę w zgodzie z intuicją. Większość zapachów jest w 100% roślinna, ale czasem niewielka syntetyczna molekuła sprawia, że kompozycja staje się bogatsza – jak w przypadku „Wildness”.
Każda esencja to wieloletni proces i osobista historia zapisana olfaktorycznie.
Idę za procesem, nie za sztywnymi zasadami.
Zapachy OKORO łączą symbolikę roślin, emocje, intencję i energię procesu tworzenia
– stając się towarzyszem w przeżywaniu życia w pełni.